OC po nowemu
sob ,11/06/2011Tylko patrzeć, jak się zaczną zmieniać stawki za ubezpieczenie komunikacyjne samochodu. Powoli się skończą dobre czasy i przyjdzie nam wejść do Unii również w zakresie ubezpieczeń samochodowych. Dotychczasowa przewaga naszego rynku likwidacji szkód motoryzacyjnych powoli się niknie w oczach. Rośnie robocizna i ceny części zamiennych, do tego samochody, które poruszają się aktualnie na naszych drogach, to już nie taniutkie „maluchy” i Fiaty 125p. Można je było naprawiać za grosze, nawet w garażu Franka, który po sąsiedzku nam naprawił autko. Teraz bez specjalistycznego sprzętu nie ma nawet co marzyć o naprawie samochodu. Wymiana parku maszynowego w naszym kraju sprawia, że w konsekwencji coraz to większe kwoty firmy ubezpieczeniowe przekazują na odszkodowania. Do tego wszystkiego wzrosła świadomość społeczna faktu, że z OC można nie tylko naprawić samochód, ale można również zarządać odszkodowania za ubytki na zdrowiu, wypłatę renty, gdy wskutek wypadku ktoś uczynił nas inwalidą. Ta ostatnia przyczyna będzie najbardziej skutkowała wysokością składki i ciekawi mnie, jaka w tej materii będzie przyjęta polityka przez firmy ubezpieczeniowe. Pożyjemy, zobaczymy.
