Dodany dnia pon ,24/10/2011 przez lenonka9413
Bez uczestnictwa internautów globalna sieć nigdy nie stałaby się sukcesem. Dzisiaj internet stoi przez kolejną fazą rewolucji. Jaką?Internetu nigdy nie stworzyłaby jedna firma lub kilka osób. fot. Roberto Bichara /stock.xchng
Co współczesny człowiek może zapisać w spadku swoim potomkom? Okazuje się, że spadkobiercy, poza nieruchomościami, firmami czy skrywanymi przed światem długami coraz częściej otrzymują coś jeszcze. Znakiem czasu stało się zapisywanie w ostatniej woli haseł do serwisów społecznościowych. Czy wiecie, kto wymyślił rower górski? Tak naprawdę nikt, było to wspólne przedsięwzięcie wielu wielbicieli jednośladów z Kalifornii. Przez lata doskonalili oni zwykły rower tak, aby można było jeździć nim po górach. Z internetem było podobnie. Był – i nadal jest – to twór kolektywnej działalności setek tysięcy ludzi na świecie. Niewiele osób pamięta, że France Telecom w 1982 roku stworzyło Minitel, sieć w założeniach przypominającą internet. Użytkownicy przy pomocy małych terminali (komputerków) mieli dostęp do informacji zgromadzonych w głównej bazie France Telecom. W przeciwieństwie jednak do dzisiejszej globalnej sieci – użytkownicy Minitela nie mieli na niego najmniejszego wpływu, będąc zdanymi na łaskę France Telecom. Minitel upadł – internet ciągle rośnie w siłę. Jeden szczegół zmienił wszystko.
Sieciowa hiperarchia
„Internet, jaki znamy dzisiaj, nie miał prawa się wydarzyć” – tak brzmi teza postawiona przez profesora Piotra Płoszajskiego ze Szkoły Głównej Handlowej podczas jego prelekcji na szóstej edycji konferencji Microsoft Technology Summit (MTS), największej tego typu imprezie technologicznej w Europie. Według przeliczeń prof. Płoszajskiego do stworzenia internetu potrzebne byłoby 273 tys. pracowników, którzy tworzyliby globalną sieć latami. Koszty takiego przedsięwzięcia opiewałyby w trylionach dolarów. – Nikt na świecie nie miałby tylu pieniędzy – podsumowuje Płoszajski. Internet powstał tylko dzięki hiperarchii, czyli systemowi masowego dzielenia się. Podobnie było z Wikipedią. Nikomu przecież nawet nie śniło się, że coś może, z sukcesem, zastąpić tradycyjne encyklopedie. Dzisiejsze trendy w technologiach tylko potwierdzają tezy o wspólnym tworzeniu internetu.
- Przyszłość technologii to urządzenia, które nieustannie się ze sobą komunikują – powiedział w rozmowie z INTERIA.PL Miha Kralj, dyrektor ds. nowych technologii w Microsoft Redmond. Miha Kralj uczestniczył w sesji generalnej MTS, podczas swojej prezentacji Karli przedstawił m.in. kierunki rozwoju technologii i jej wpływ na życie ludzi. Opowiedział także o sieciach społecznościowych, mikroelektronice, cyfrowym stylu życia i transformacji w edukacji. Tematem przewodnim tegorocznego MTS urządzenia oraz usługi. – Najnowsze badania firm takich jak Gartner wskazują, że świat technologii nadal będzie zmierzał w kierunku chmury (przetwarzanie danych poprzez sieć – przyp. redakcji) i usług IT – powiedział Dariusz Piotrowski z Microsoft.
Piąta Fala
Internet jest już wszechobecny, bezprzewodowy i szybki, a połączone z nim urządzenia sprawiają, że mamy do czynienia z tzw. internetem obiektów, siecią do której podłączone są miliony urządzeń, jakie posiadamy w domu lub nosimy w kieszeni. To sprawia, że mamy do czynienia – słowami profesora Płoszajskiego – z V falą rewolucji komputerowej. Jest to naturalne następstwo wielkich stacji roboczych (I faza), makrokomputerów (II faza), komputerów osobistych (III faza) i internetu (IV faza).
Ruch związany z mobilną transmisją danych stale się zwiększa – w okresie od II kw. 2010 do II kw. 2011 podwoił się. Użytkownicy nowoczesnych, zaawansowanych urządzeń, którzy nie muszą ograniczać wydatków, w coraz większym stopniu wykorzystują smartfony do dostępu do internetu. Rozwiązania i technologie zaprezentowane na MTS wpisują się w tę wizję. – Urządzenia, które posiadamy i z których będziemy korzystać rozmawiają ze sobą – tłumaczy Miha Kralj. – Trudno jednak dzisiaj powiedzieć, czy w przyszłości będziemy korzystać z jednego urządzenia, które łączy wszystkie przydane funkcje czy może z kilku mniejszych, wyspecjalizowanych. Na przykład, możliwe że nadajnik GPS będziemy nosić zaszyty w ubraniu. Nie wiadomo także, ile urządzeń trafi bezpośrednio do naszego ciała – opowiada dyrektor ds. nowych technologii w Microsoft Redmond.
Wraz z urządzeniami i usługami ewoluuje oczywiście sam internet. – Dzisiejsza globalna sieć jest mobilna (przenośna), społecznościowa i technologicznie ciągle w ruchu – tłumaczy INTERIA.PL Daniel Biesiada, ISV developer evangelist. Wraz z rozwojem internetu ewoluują jego uczestnicy, przyzwyczajając się do coraz to nowszych sposobów korzystania z globalnej sieci. W końcu bez nas i bez naszego zaangażowania internetu by nie było.
Tags : pożyczka, pożyczka bez bik, pozyczki, pożyczki bez zdolności, szybkie pożyczki
Kategoria :Dowolna
Dodany dnia wt ,11/10/2011 przez lenonka9413
Ruszyła wielkanocna akcja lokalnej pomocy Banku BGŻ. Pracownicy placówek BGŻ zlokalizowanych w małych miejscowościach w regionach dotkniętych ubóstwem postanowili wesprzeć najbardziej potrzebujących mieszkańców i przekazać bony towarowo ? żywieniowe SODEXHO o łącznej wartości tys. zł. Lokalne organizacje i ośrodki pomocy społecznej, będące najbliżej mieszkańców pomogły im dokonać wyboru najbardziej potrzebujących osób i instytucji. Kielce, Staszów, Tarnobrzeg, Bochnia, Opole Lubelskie, Lubartów to tylko kilka z ponad placówek banku, które zdecydowały się włączyć w akcję. – Święta Wielkanocne są czasem rodzinnym, czasem radości, ale też okazją do refleksji. To też dobra okazja, aby wyciągnąć pomocną dłoń. Każde najdrobniejsze nawet wsparcie, ma ogromną wartość, jest chwilą podarowaną drugiemu człowiekowi w naszym codziennym zabieganym życiu ? mówi Andrzej Niewiadomski, dyrektor oddziału Banku BGŻ w Lubartowie. Świąteczna akcja placówek Banku BGŻ jest, obok wolontariatu pracowniczego oraz systemu darowizn lokalnych, tylko jednym z wielu lokalnych programów zaangażowania społecznego, jakie instytucja prowadzi. Bank BGŻ bowiem, jako partner lokalnych społeczności, pragnie być dla nich wsparciem podczas szczególnych wydarzeń, jakimi jest okres wielkanocny, ale także i na co dzień. Dlatego też długofalowe wspieranie lokalnych społeczności w dążeniu do ich rozwoju jest jednym z priorytetów strategii społecznej odpowiedzialności biznesu Banku BGŻ realizowanej od r.
Zobacz zestawienie:Kredyt samochodowy
Tags : kredyt gotowkowy, kredyty, kredyty mieszkaniowe
Kategoria :Dowolna
Dodany dnia wt ,11/10/2011 przez lenonka9413
„Tusk, najmniejsze zło” – w ten sposób internetowe wydanie niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” tytułuje w poniedziałek relację na temat wyborów w Polsce. Jak pisze, premier Donald Tusk nie może być całkiem zadowolony, bo wygrał dzięki słabości swoich rywali.
” jest pierwszym premierem w Polsce po 1989 roku, który został wybrany na drugą kadencję. Mimo to nie może być zadowolony ze swojego wyniku wyborczego. Uchodzi on za miłego nudziarza i wygrał tylko dlatego, bo jego rywale także nie mają odpowiedzi” na problemy – ocenia „Spiegel Online”.
Zauważa, że „ponad połowa Polaków została w niedzielę w domach”. „20 lat po transformacji polityka i jej personel mają w Polsce katastrofalną opinię. Są niezdolni, małostkowi, niekulturalni, a często nawet skorumpowani – tak Polacy postrzegają swoich polityków” – pisze.
Jak ocenia autor komentarza, Polakom wiedzie się dobrze, ale nie jest to uważane za zasługę Tuska, który „poszedł po linii najmniejszego oporu i zaniechał reform. Aparat państwowy jest wciąż drogi i wielki, drogi mizerne, a polska kolej to katastrofa” – relacjonuje „Spiegel Online”.
„Tusk nie wygrał dlatego, że jego polityczny bilans był tak wspaniały, ale tylko dlatego, że (Jarosław) Kaczyński również nie proponuje odpowiedzi na rozpoczynający się kryzys” – ocenia. Według „Spiegla” od katastrofy smoleńskiej „Kaczyński uprawia kult zmarłych”, a jego „drażliwy nacjonalizm” wydaje się umiarkowanym wyborcom anachroniczny.
„Spiegel Online” ocenia też, że największym zwycięzcą niedzielnych wyborów w Polsce jest „polityczny klaun” . „Ten, kto go wybiera, chce zaprotestować przeciwko politycznemu establishmentowi i nic poza tym. Jego wynik: prawie 10 proc.” – zauważa „Spiegel”.
Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” zauważa z kolei, że ponownie potwierdziły polityczny podział Polski na dwie części. „Podczas gdy północ i zachód wybrały proeuropejsko i tam najsilniejszy okazał się Tusk, to Kaczyński mógł liczyć na regiony na wschodzie i południowym wschodzie Polski. Za Kaczyńskim stoi również większość mieszkańców wsi, podczas gdy mieszkańcy prawie wszystkich wielkich miast dali najwięcej głosów PO” – pisze „SZ”.
Według gazety Tusk prowadził ostrożniejszą kampanię wyborczą, w której – inaczej niż w 2007 roku – nie składał wielkich obietnic. „Wskazywał, że kraj pod jego rządami lepiej przeszedł przez międzynarodowy kryzys finansowy lepiej niż europejscy sąsiedzi. Jednak w czasie jego kadencji deficyt budżetu wzrósł z 3,5 do prawie 8 procent” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.
Dodaje, że po zwycięstwie w wyborach Tusk nie musi się martwić, że „zostanie postawiony przed Trybunał Stanu w związku z odpowiedzialnością rządu za katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem z kwietnia 2010 roku”. „Dokładnie to chciał uczynić Kaczyński, gdyby wygrał wybory” – pisze gazeta.
„Berliner Zeitung” informuje o ”historycznym wyniku wyborów w Polsce”, bo po raz pierwszy od 1989 roku premier został wybrany na drugą kadencję. „Tego rodzaju kontynuacji jeszcze nie było w pokomunistycznej Polsce, gdzie wszyscy z dotychczasowych 12 premierów ponosili porażkę najpóźniej po czterech latach urzędowania z powodu niezadowolenia wyborców” – zauważa „Berliner Zeitung”. Dodaje, że „Polska może trzymać proeuropejski kurs w polityce zagranicznej bez ograniczeń”.
Według berlińskiej gazety „zaprzepaścił” szanse na lepszy wynik wyborczy, bo zaostrzył swoją retorykę. „Antyniemieckie wypady Kaczyńskiego na kilka dni przed wyborami okazały się ciężką awarią PR-owską” – ocenia dziennik. Dodaje, że komentatorzy uznali wynik niedzielnych wyborów za „koniec postkomunistycznej ery w Polsce”.
Tags : informacje, kredyt
Kategoria :Dowolna
Dodany dnia wt ,04/10/2011 przez lenonka9413
Była szefowa polskiej dyplomacji Anna Fotyga (PiS) poinformowała, że zdecydowała się skierować przeciwko ministrowi w Kancelarii Prezydenta Sławomirowi Nowakowi (PO) pozew w trybie cywilnym za słowa pod adresem jej męża.Anna Fotyga, fot. Adam Warżawa /PAP
Sprawa ma związek z finałem sobotniej debaty Nowak – Fotyga. Politycy ci są liderami list do Sejmu PO i PiS w okręgu gdańskim.
Fotyga wręczyła wtedy Nowakowi pendrive a z dokumentem dotyczącym budowy Stadionu Narodowego w Warszawie. Nowak powiedział w poniedziałek, że kontaktował się z prezesem Narodowego Centrum Sportu. Politykowi PO wyjaśniono, że dokument, który przekazała Fotyga, jest znany w NCS i dotyczy konkretnej osoby.
Pozew za słowa o mężu
„W związku z tym chciałbym zapytać publicznie moją szanowną konkurentkę, czy panem XXX, który w dniu XXX przedstawił tę koncepcję w Warszawie jest mąż pani minister Fotygi? Czy prawdą jest, że mąż pani minister Fotygi jest podwykonawcą tych ohydnych Niemców, którzy budują Stadion Narodowy?” – pytał Nowak.
W reakcji na te słowa Fotyga w oświadczeniu przesłanym PAP zapewniła, że dokument, który przekazała Nowakowi dotyczący budowy Stadionu Narodowego w Warszawie był jej własną informacją „pozbawioną jakichkolwiek odniesień do jej męża”.
Na wtorkowej konferencji prasowej Fotyga poinformowała: „Zdecydowałam się wkroczyć przeciwko ministrowi Sławomirowi Nowakowi na drogę sądową. Udzieliłam pełnomocnictwa procesowego znanej firmie adwokackiej – nie trójmiejskiej. Myślę, że za jakiś czas państwo usłyszycie rezultaty”.
W trybie cywilnym, nie wyborczym
Podkreśliła, że będzie to pozew z powództwa cywilnego, gdyż – jak tłumaczyła – stosuje się do zasady PiS, która polega na nieprowadzeniu kampanii wyborczej w sądach.
Była szefowa dyplomacji oświadczyła, że nie działa i nigdy nie działała w interesie swojej rodziny. – Wręcz przeciwnie, bardzo dbałam o to, aby interes mojego męża w żaden sposób nie był związany z moją funkcją – mówiła.
– Sprawa, którą poruszał pan minister Nowak jest sprawą absolutnie wyssaną z palca, ma służyć zaciemnieniu znacznie poważniejszej kwestii i prawdę powiedziawszy pan minister w całej tej sprawie zachowuje się (…) jakby lobbował interes przemysłu niemieckiego na terenie Polski – stwierdziła Fotyga.
"Wypowiedzi Fotygi miały charakter mataczenia i kluczenia"
Minister w Kancelarii Prezydenta Sławomir Nowak (PO) żałuje, że b. szefowa MSZ Anna Fotyga (PiS) pozywa go do sądu w trybie cywilnym, a nie w trybie wyborczym. Zdaniem polityka PO, czasami procesy cywilne trwają w Polsce latami.
„Żałuję, że wybiera ten tryb, który trwa dłużej. Traktuję to jako podniesienie białej flagi. To forma ucieczki przed wyjaśnieniem kwestii, o które pytałem” – powiedział wNowak na konferencji prasowej w Gdańsku. Zdaniem Nowaka, Fotyga nie odpowiedziała na jego pytania, a jej wypowiedzi podczas konferencji miały charakter „mataczenia i kluczenia”.
Tags : informacje, kredyt
Kategoria :Dowolna
Dodany dnia sob ,24/09/2011 przez Artur
Od nowego roku przyjdze nam cieszyć się zmianami, które wreszcie zostały wprowadzone w przepisach dotyczących ubezpieczenia obowiązkowego OC. Wreszcie skończy się problem z podwójnym OC, które wielu kierowców doprowadzało do szału.
W sytuacji, gdy właściciel pojazdu nie powiadomi pisemnie zakładu ubezpieczeń o braku chęci kontynuowania ubezpieczenia obowiązkowego OC, a otrzyma ciekawszą ofertę od innego zakładu ubezpieczeń, projekt przewiduje, że posiadacz auta będzie mógł wypowiedzieć aktualną umowę ubezpieczenia OC, która została automatycznie przedłużona. W tej sytuacji aktualny zakład ubezpieczeń będzie mógł żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za okres, przez który ponosił odpowiedzialność.
Nowe przepisy zobowiązują ponadto zakłady ubezpieczeń do przesyłania właścicielom pojazdów informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres jego trwania. Firmy ubezpieczeniowe będą musiały informować m.in. o skutkach braku złożenia w odpowiednim terminie, wypowiedzenia dotychczasowej umowy. Trzeba jednak pamiętać, że aby wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC trzeba przedstawić Ubezpieczycielowi nową umowę ubezpieczenia OC.
Projekt przewiduje ważną zmianę, eliminującą wątpliwości związane z potwierdzaniem zawarcia umowy przez telefon i Internet. Postępujące zmiany technologiczne, w szczególności nowe możliwości sprzedaży polis przez Internet wymuszają zmiany ustawowe, które do tej pory skutecznie blokowały rozwój tej ścieżki sprzedaży. Dlatego, do ustawy o działalności ubezpieczeniowej został wprowadzony przepis zgodnie, z którym „w przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia bez jednoczesnej obecności obu stron przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość (…), podpis osoby reprezentującej zakład ubezpieczeń na dokumencie potwierdzającym zawarcie umowy ubezpieczenia może być odtworzony mechanicznie” – napisano w uzasadnieniu do projektu.
Zniesiony jest obowiązek składania, w związku z umową ubezpieczenia, zawiadomień i oświadczeń wyłącznie na piśmie i ich doręczania za potwierdzeniem odbioru. Dla celów dowodowych pozostawiono w ustawie formę pisemną dla oświadczenia o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia obowiązkowego oraz dla powiadomienia zakładu ubezpieczeń o fakcie przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego.
Tags : OC, podwójne ubezpieczenie OC, ubezpieczenie oc, zmiany w OC
Kategoria :Ubezpieczenia komunikacyjne, Ubezpieczenia OC