Dom Ubezpieczeniowy – opinie
Opinie, porady, komentarze na temat ubezpieczeń… Oj, będzie się działo!

Białe złoto pierścionki-białe złoto skład

     Dodany dnia śr ,18/01/2012 przez lenonka9413

Z jakiej przyczyny powinno się inwestować w złoto? Z jakiej przyczyny cena za złoto urosła podwójnie?

Złoto nazywane jest nieraz inwestycją na czarną godzinę. Wcześniej kilkaset lat temu złoto wypełniało funkcję waluty, jaka odporna była na rozliczne zawirowania rynkowe. Inwestycje w złoto powinno się, zatem traktować długoterminowo.

Na wspaniałe zyski rzędu kilkuset procent na rok nie warto właściwie szacować, chyba, iż inwestowanie scalimy z kolekcjonowaniem monet. Niektóre monety uzyskują ponad 100% wzrostu ceny na przestrzeni trzech, czterech lat. To, co niezmiernie ważne to, to, iż przyszłość sektora złota wydaje się także pozytywna. Złoto ulega etapom i to długoterminowym. Od lat osiemdziesiątych koszt złota bezustannie drożeje, w okresie zeszłych czterech lat cena ta powiększyła się z 250 dolarów na w przybliżeniu 500 USD, czyli dwa razy.

Sklep jubilerski

Z jakiej przyczyny tak się dzieje? Odpowiedz jest jednoznaczna. Wzrasta pokup na metal szlachetny ze strony ekspresowo rozwijających się gospodarek (Chiny); pokup ten pobudza wzmożenie wydobycia złota oraz zużywanie byłych opuszczonych kopalni. Również pozytywna aura wokół złota idzie w parze z modą na umieszczanie pieniędzy właśnie w nim.

Na narty włochy-ośrodki narciarskie polska

     Dodany dnia wt ,03/01/2012 przez lenonka9413

Zewnętrzne kurorty narciarskie wabią turystów. Śnisz o białym wariactwie w Alpach lub Pirenejach, jednak nie chcesz rozstawać się z własnym, sprawdzonym sprzętem narciarskim? Samolot – przydatna alternatywa.

Wakacje online

Dużo narciarzy, jako narzędzie transportu nawet na cudzoziemskie wyjazdy, ciągle jeszcze preferuje auto. Zanim jednak usiądziemy za kierownicą należałoby zastanowić się nad alternatywną postacią podróżowania: samolotem.

Duże ceny paliwa, stres powiązany z koniecznością czytania mapy, ryzyko wynikające z oblodzenia drogi|autostrady|trasy} oraz uciążliwość sklejona z długim czasem przejazdu sprawiają, że nabycie biletu lotniczego – szczególnie przez internet – staje się pociągający. Atutów powiązanych z przelotem nie warto wyliczać. Jest jednakże coś, co zastanawia każdego przygotowującego się do wylotu narciarza – problem: na jakich wymogach przewożony jest w samolocie własny ekwipunek?

Pierwsza wytyczna dotycząca transportu nart, snowboardów i pełnego narciarskiego rynsztunku jest prosta: pytaj! Przed zarezerwowaniem biletu należałoby dowiedzieć się na jakich regułach odbywa się transport tego rodzaju sprzętu, bowiem każda z linii lotniczych wykorzystuje w tym aspekcie własne osobiste taryfy. Co więcej koszty przewozu mogą być uzależnione także od samych tras, na których potrzebujemy podróżować. Trzeba więc przyjrzeć się bardzo atrakcyjnym w Kraju przewoźnikom, którzy przeprowadzają loty do kurortów narciarskich.

Gang prał pieniądze przez bank

     Dodany dnia sob ,12/11/2011 przez lenonka9413

Przez dwa lata wietnamska mafia przepuściła przez Alior Bank prawie 1,5 mld zł. Sprawę badają prokuratura i służby skarbowe – informuje „Rzeczpospolita”.

Według ustaleń gazety to jeden z wątków prowadzonego przez ABW pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej (PA) w Warszawie śledztwa dotyczącego miliardowych oszustw na towarach sprowadzanych z Azji. Kilka miesięcy temu Agencja zatrzymała dyrektor oddziału warszawskiego tego banku. Kobieta usłyszała zarzuty prania brudnych pieniędzy wietnamskiej mafii.
„Prowadzimy wątek nieprawidłowości w Alior Banku” – potwierdza Waldemar Tyl, wiceszef warszawskiej PA. Jak dodaje, „tę kwestię bada też generalny inspektor informacji finansowej (GIIF), bo bank miał obowiązek informować o podejrzanych transakcjach”.

Komisja Nadzoru Finansowego i GIIF już w 2010 r. miały wątpliwości co do przestrzegania przez Alior Bank procedur opisanych w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Pod koniec 2010 r. KNF skierował w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Śledztwo wszczęto, ale w połowie tego roku zostało ono umorzone.
Bank tłumaczy, że w 2010 r. wykrył błędy we własnym systemie informatycznym, który dokonuje automatycznej rejestracji i przesyłania do inspektora informacji o transakcjach. „Do końca pierwszego kwartału wszystkie zaległe informacje zostały przekazane do GIIF” – podkreśla Alior.
Alior informuje też, że zatrzymany przez ABW dyrektor w dalszym ciągu kieruje oddziałem. „Osoba ta nie została aresztowana, nie został wobec niej sporządzony akt oskarżenia i na chwilę obecną ma do niej zastosowanie zasada domniemania niewinności” – podkreśla.

  • świadczenia z tytułu ubezpieczenia NNW
  • Tragiczny bilans długiego weekendu

         Dodany dnia śr ,02/11/2011 przez lenonka9413

    To był jeden z najtragiczniejszych listopadowych weekendów od lat. Na drogach zginęły 51 osoby zginęło. Policjanci zatrzymali ponad 2 tys. pijanych kierowców

    Od piątku trwała policyjna akcja „Znicz 2011″. Więcej funkcjonariuszy było zarówno na drogach krajowych, wyjazdowych z miast, jak i w okolicach cmentarzy. Kontrolowali przede wszystkim prędkość z jaką jadą kierowcy i ich trzeźwość. W dzień Wszystkich Świętych kierowali też ruchem i rozładowali korki w okolicach cmentarzy – gdzie obowiązywały zmiany w organizacji ruchu.

    Mimo wysiłków policji w tym roku podczas obchodów dnia Wszystkich Świętych zginęło o wiele więcej osób, niż w ostatnich latach. Na polskich drogach w 464 wypadkach życie straciło 51 osób, a 592 osoby zostały ranne. To najbardziej tragiczna statystyka listopadowego święta od 2001 r., kiedy podczas przedłużonego weekendu, który wówczas również trwał cztery dni, zginęły 62 osoby.

    - Patrząc na statystyki można powiedzieć, że najbezpieczniejszym dniem tego weekendu był 1 listopada. Doszło do 77 wypadków, w których zginęły 4 osoby, a 113 zostało rannych. Najtragiczniejszymi dniami był piątek i sobota – w wypadkach ginęło wówczas po kilkanaście osób – podsumował rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

    Jak dodał, największy ruch na drogach był właśnie na początku weekendu kiedy wiele osób zdecydowało się na świąteczne wyjazdy. – Powroty, jak wynika z naszych obserwacji, rozłożyły się w czasie. Spodziewamy się, że część osób będzie wracać jeszcze dzisiaj. Apelujemy do nich o ostrożność, rozwagę i zdjęcie nogi z gazu – zaznaczył.

    Policjanci podkreślają, że to właśnie brawura i nadmierna prędkość oraz złe wykonywanie manewrów drogowych np. wyprzedzania – są najczęstszymi przyczynami drogowych tragedii.

    W ciągu pięciu dni policjanci, mimo licznych apeli zatrzymali też aż 2128 pijanych kierowców. Najmniej również w poniedziałek – 358.

    - Jest to nadal bardzo duża liczba, ale niestety biorąc pod uwagę minione wydłużone weekendy nie jest to rekord – dodał Sokołowski.

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za jazdę po spożyciu alkoholu – gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila – grozi zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat.

    Internet nie miał prawa powstać

         Dodany dnia pon ,24/10/2011 przez lenonka9413

    Bez uczestnictwa internautów globalna sieć nigdy nie stałaby się sukcesem. Dzisiaj internet stoi przez kolejną fazą rewolucji. Jaką?Internetu nigdy nie stworzyłaby jedna firma lub kilka osób. fot. Roberto Bichara /stock.xchng

    Co współczesny człowiek może zapisać w spadku swoim potomkom? Okazuje się, że spadkobiercy, poza nieruchomościami, firmami czy skrywanymi przed światem długami coraz częściej otrzymują coś jeszcze. Znakiem czasu stało się zapisywanie w ostatniej woli haseł do serwisów społecznościowych. Czy wiecie, kto wymyślił rower górski? Tak naprawdę nikt, było to wspólne przedsięwzięcie wielu wielbicieli jednośladów z Kalifornii. Przez lata doskonalili oni zwykły rower tak, aby można było jeździć nim po górach. Z internetem było podobnie. Był – i nadal jest – to twór kolektywnej działalności setek tysięcy ludzi na świecie. Niewiele osób pamięta, że France Telecom w 1982 roku stworzyło Minitel, sieć w założeniach przypominającą internet. Użytkownicy przy pomocy małych terminali (komputerków) mieli dostęp do informacji zgromadzonych w głównej bazie France Telecom. W przeciwieństwie jednak do dzisiejszej globalnej sieci – użytkownicy Minitela nie mieli na niego najmniejszego wpływu, będąc zdanymi na łaskę France Telecom. Minitel upadł – internet ciągle rośnie w siłę. Jeden szczegół zmienił wszystko.
    Sieciowa hiperarchia
    „Internet, jaki znamy dzisiaj, nie miał prawa się wydarzyć” – tak brzmi teza postawiona przez profesora Piotra Płoszajskiego ze Szkoły Głównej Handlowej podczas jego prelekcji na szóstej edycji konferencji Microsoft Technology Summit (MTS), największej tego typu imprezie technologicznej w Europie. Według przeliczeń prof. Płoszajskiego do stworzenia internetu potrzebne byłoby 273 tys. pracowników, którzy tworzyliby globalną sieć latami. Koszty takiego przedsięwzięcia opiewałyby w trylionach dolarów. – Nikt na świecie nie miałby tylu pieniędzy – podsumowuje Płoszajski. Internet powstał tylko dzięki hiperarchii, czyli systemowi masowego dzielenia się. Podobnie było z Wikipedią. Nikomu przecież nawet nie śniło się, że coś może, z sukcesem, zastąpić tradycyjne encyklopedie. Dzisiejsze trendy w technologiach tylko potwierdzają tezy o wspólnym tworzeniu internetu.

    - Przyszłość technologii to urządzenia, które nieustannie się ze sobą komunikują – powiedział w rozmowie z INTERIA.PL Miha Kralj, dyrektor ds. nowych technologii w Microsoft Redmond. Miha Kralj uczestniczył w sesji generalnej MTS, podczas swojej prezentacji Karli przedstawił m.in. kierunki rozwoju technologii i jej wpływ na życie ludzi. Opowiedział także o sieciach społecznościowych, mikroelektronice, cyfrowym stylu życia i transformacji w edukacji. Tematem przewodnim tegorocznego MTS urządzenia oraz usługi. – Najnowsze badania firm takich jak Gartner wskazują, że świat technologii nadal będzie zmierzał w kierunku chmury (przetwarzanie danych poprzez sieć – przyp. redakcji) i usług IT – powiedział Dariusz Piotrowski z Microsoft.
    Piąta Fala
    Internet jest już wszechobecny, bezprzewodowy i szybki, a połączone z nim urządzenia sprawiają, że mamy do czynienia z tzw. internetem obiektów, siecią do której podłączone są miliony urządzeń, jakie posiadamy w domu lub nosimy w kieszeni. To sprawia, że mamy do czynienia – słowami profesora Płoszajskiego – z V falą rewolucji komputerowej. Jest to naturalne następstwo wielkich stacji roboczych (I faza), makrokomputerów (II faza), komputerów osobistych (III faza) i internetu (IV faza).
    Ruch związany z mobilną transmisją danych stale się zwiększa – w okresie od II kw. 2010 do II kw. 2011 podwoił się. Użytkownicy nowoczesnych, zaawansowanych urządzeń, którzy nie muszą ograniczać wydatków, w coraz większym stopniu wykorzystują smartfony do dostępu do internetu. Rozwiązania i technologie zaprezentowane na MTS wpisują się w tę wizję. – Urządzenia, które posiadamy i z których będziemy korzystać rozmawiają ze sobą – tłumaczy Miha Kralj. – Trudno jednak dzisiaj powiedzieć, czy w przyszłości będziemy korzystać z jednego urządzenia, które łączy wszystkie przydane funkcje czy może z kilku mniejszych, wyspecjalizowanych. Na przykład, możliwe że nadajnik GPS będziemy nosić zaszyty w ubraniu. Nie wiadomo także, ile urządzeń trafi bezpośrednio do naszego ciała – opowiada dyrektor ds. nowych technologii w Microsoft Redmond.
    Wraz z urządzeniami i usługami ewoluuje oczywiście sam internet. – Dzisiejsza globalna sieć jest mobilna (przenośna), społecznościowa i technologicznie ciągle w ruchu – tłumaczy INTERIA.PL Daniel Biesiada, ISV developer evangelist. Wraz z rozwojem internetu ewoluują jego uczestnicy, przyzwyczajając się do coraz to nowszych sposobów korzystania z globalnej sieci. W końcu bez nas i bez naszego zaangażowania internetu by nie było.